W wyniku zderzenia z drzewem samochód prowadzony przez 19-latka stanął w ogniu. Chłopak zmarł więc na miejscu, a służby wydobyły z wraku jego zwęglone ciało.
Spłonął w samochodzie
W czwartek 11 czerwca na Drodze Wojewódzkiej nr 214 doszło do tragicznego wypadku drogowego. W jego efekcie uwieziony w płonącym pojeździe młody kierowca zmarł na miejscu. Do zdarzenia doszło około godziny 23:00 w miejscowości Nowy Bukowiec (woj. pomorskie), Zmarły miał zaledwie 19 lat.
Według relacji świadka, który zgłosił zdarzenie, młody dorosły miał stracić panowanie nad pojazdem i uderzyć w drzewo. W wyniku wypadku auto stanęło w ogniu.
Akcja trwała 3,5 godziny
Na portalu NadMorski24 pojawił się komentarz Mateusza Szmaglika z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej (KP PSP) w Kościerzynie. Funkcjonariusz poinformował media, że w akcji brały udział aż cztery zastępy straży pożarnej. Były to zastępy z:
- Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kościerzynie,
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Starej Kiszewie i
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowych Polaszkach.
Cała akcja trwała ponad 3,5 godziny. Aktualnie sprawę bada policja, a czynności śledczych nadzoruje prokuratura.
Zwęglone ciało 19-latka
Jak przekazał strażak z Kościerzyna kierowca był uwięziony w pojeździe. Auto z kolei było „całkowicie” objęte pożarem. Poinformował:
Po przybyciu na miejsce zdarzenia jednostek ochrony przeciwpożarowej i w wyniku przeprowadzonego rozpoznania stwierdzono, że doszło do zderzenia samochodu osobowego z drzewem.
Funkcjonariusze rozpoczęli akcję gaśniczą. Kiedy opanowali żywioł znaleźli we wraku zwęglone ciało 19-latka. Niestety życia chłopaka nie udało się więc uratować.