W okolicy Rzeszowa dokonano przerażającego znaleziska. Natrafiono na dziesiątki płodów, które lekarka zakopywała w swoim ogródku. Już niebawem prokuratura ma wydać oficjalny komunikat w tej sprawie.
Zakopano na działce płody
W Lutoryżu blisko Rzeszowa (woj. podkarpackie) odkryto około 30 płodów. Według informacji przekazanych przez Radio Eska na znalezisko natrafiono w trakcie rozbudowy domu przez nowych właścicieli.
Prowadzący prace na posesji natychmiast wezwali więc służby. Inspekcja miała trwać całą noc z czwartku na piątek (11-12 czerwca). Wiadomo, kto zakopał tam odpady medyczne, a przesłuchiwana osoba przyznała się do winy.
Lekarka zakopywała płody w ogródku
Jak informuje Radio Eska, w trakcie śledztwa odkryto, że poprzednia właścicielka posesji była patomorfolożką – lekarką zajmującą się badaniem tkanek, w tym tych po poronieniu. Kobieta prowadziła w okolicy prywatny gabinet, a wcześniej pracowała w szpitalu w Rzeszowie. W trakcie przesłuchań doktorka przyznała się do zakopywania płodów w ogródku. Lokalna prokuratura wszczęła śledztwo. W tym celu zabezpieczono więc m.in. dokumentację medyczną i kartoteki pacjentów.
Nadchodzą nowe informacje
Już o godzinie 12:00 Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie zapowiedziała publikację komunikatu prasowego dotyczącego makabrycznego znaleziska. Jak dotąd nie wiadomo bowiem dlaczego była właścicielka posesji zdecydowała się w niewłaściwy sposób dysponować odpadami medycznymi.