Wiele osób wierzy, że naturalne pochodzenie produktu gwarantuje pełne bezpieczeństwo i brak skutków ubocznych.
Tak właśnie traktowana jest pewna popularna roślina, która w Polsce bije rekordy sprzedaży jako tani i łatwo dostępny środek na szybkie odchudzanie.
Podczas gdy w naszym kraju napar ten można kupić bez przeszkód, szwajcarskie organy kontrolne podjęły radykalne kroki, aby całkowicie wycofać go z ogólnodostępnego obrotu.
Napar wywołuje gwałtowne reakcje w układzie pokarmowym
Szwajcaria zakazała sprzedaży ze względu na ryzyko zdrowotne
Regularne picie prowadzi do groźnych niedoborów i uzależnienia
Bezpieczne odchudzanie wymaga zmiany nawyków zamiast drogi na skróty
Napar wywołuje gwałtowne reakcje w układzie pokarmowym
Sekret działania tej herbaty tkwi w liściach, które zawierają silne związki zwane sennozydami. Substancje te drażnią błonę śluzową jelita grubego, co wymusza jego bardzo intensywne skurcze. Dzięki temu treść pokarmowa przesuwa się znacznie szybciej, a proces wypróżniania następuje gwałtownie. Wiele osób mylnie interpretuje ten efekt jako spalanie tłuszczu, ponieważ waga po skorzystaniu z toalety faktycznie pokazuje niższą wartość.
W rzeczywistości roślina nie ma żadnego wpływu na tkankę tłuszczową ani tempo metabolizmu. Spadek masy ciała wynika jedynie z usunięcia resztek jedzenia oraz dużej ilości wody z organizmu. Ciało traci cenne płyny, co daje chwilowe i złudne wrażenie lekkości. Po wypiciu wody i zjedzeniu normalnego posiłku waga zazwyczaj szybko wraca do poprzedniego stanu. Taki mechanizm skłania użytkowników do parzenia kolejnych, coraz mocniejszych porcji zioła.
Szwajcaria zakazała sprzedaży ze względu na ryzyko zdrowotne
Szwajcarscy eksperci oraz organy kontroli żywności uznali, że swobodny dostęp do tego produktu generuje zbyt duże ryzyko dla zdrowia publicznego. Głównym powodem wprowadzenia restrykcji jest fakt, że napar bywa masowo nadużywany przez osoby szukające łatwej metody na utratę kilogramów. Brak wyraźnych ostrzeżeń na opakowaniach sprawia, że konsumenci traktują go jak zwykłą, owocową herbatkę do codziennego picia przy śniadaniu.
Tamtejsze przepisy klasyfikują takie substancje bardzo rygorystycznie ze względu na ich silny potencjał drażniący. Organy nadzorcze uznały, że ryzyko uszkodzenia organów wewnętrznych oraz wywołania krwotoków jest zbyt wysokie. Senes, bo o niego chodzi, nie może leżeć na półkach obok łagodnej melisy czy rumianku. Zakaz ma na celu przede wszystkim ochronę młodych ludzi przed wpadnięciem w spiralę niebezpiecznych zaburzeń odżywiania.