Na drodze krajowej nr 19 doszło do groźnego wypadku z udziałem trzech pojazdów, który całkowicie sparaliżował ruch w regionie.
Strzyżowscy policjanci, będący głównym źródłem informacji w tej sprawie, badają obecnie szczegóły zdarzenia, które wysłało jedną osobę do szpitala. Co dokładnie wydarzyło się na tym ruchliwym odcinku trasy?
Przebieg zdarzenia i niefortunny zbieg okoliczności
Poszkodowani i interwencja służb medycznych
Ustalenia śledczych i stan trzeźwości kierujących
Blokada trasy i organizacja ruchu zastępczego
Przebieg zdarzenia i niefortunny zbieg okoliczności
Do mrożącego krew w żyłach incydentu doszło dzisiaj około godziny 7:30 rano. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, główną przyczyną chaosu było najechanie na tył innego pojazdu przez młodego kierowcę. 25-letni mieszkaniec Rzeszowa, prowadzący pojazd typu bus, uderzył w poprzedzające go osobowe porsche.
Siła uderzenia była na tyle duża, że kierujący porsche stracił panowanie nad autem, co zapoczątkowało fatalny ciąg zdarzeń. Wszystko działo się w ułamkach sekund, nie dając uczestnikom niemal żadnej szansy na skuteczną reakcję obronną przed nadchodzącym uderzeniem.
Poszkodowani i interwencja służb medycznych
W wyniku pierwszego uderzenia, porsche zostało gwałtownie wypchnięte z toru jazdy i zjechało na przeciwległy pas ruchu. Tam doszło do kolejnego, niezwykle groźnego zderzenia z prawidłowo jadącym ciągnikiem siodłowym marki Volvo z naczepą. Najbardziej ucierpiał 38-letni mieszkaniec Śląska, który siedział za kierownicą porsche.


Mężczyzna został niezwłocznie przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do Szpitala Powiatowego w Strzyżowie. Na szczęście, według najnowszych komunikatów, jego obrażenia nie zagrażają życiu. Pozostali uczestnicy karambolu wyszli z opresji bez poważniejszych urazów fizycznych, choć zdarzenie wyglądało wyjątkowo drastycznie.