Jeszcze niedawno na 4influ pisaliśmy o burzy w sieci wokół imienia syna Andziaks. Internauci prześcigali się w teoriach, a w komentarzach pojawiały się typy takie jak Max, Liam, Louis czy nawet Nicolas (po tajemniczym „Gonzálezie” rzuconym w jednym z vlogów przez Lukę).
Fani byli przekonani, że para postawi na zagranicznie brzmiące imię – w końcu ich córka nosi imię Charlotte.
Teraz jednak wszystko jest już jasne. Andziaks oficjalnie zdradziła, jak będzie nazywał się jej synek
Franco – to już pewne!
Influencerka potwierdziła, że jej syn otrzyma imię Franco. Informacja szybko obiegła media społecznościowe, a pod postem pojawiła się lawina komentarzy. Część fanów przyznaje, że spodziewała się właśnie czegoś w tym klimacie, inni są zaskoczeni wyborem, ale jedno jest pewne – imię idealnie wpisuje się w styl pary, która od dawna stawia na międzynarodowe brzmienia.
Franco to krótkie, mocne i charakterystyczne imię, które świetnie komponuje się z imieniem starszej siostry. Wiele osób zwraca uwagę, że całość brzmi bardzo „europejsko” i elegancko.
Koniec spekulacji
Tym samym wszystkie wcześniejsze domysły można włożyć między bajki. Po tygodniach teorii i analiz każdych słów z vlogów, Andziaks postanowiła rozwiać wątpliwości i oficjalnie ogłosić imię swojego syna.
Jak Wam się podoba wybór Franco? Trafiony czy spodziewaliście się czegoś zupełnie innego?