Jeszcze niedawno niektóre produkty w lodówce były czymś więcej niż tylko zakupem – dawały poczucie, że w domu zawsze jest „coś na szybko”, nawet jeśli dzień pędził jak szalony.
Dziś ten rodzaj wygody po cichu znika z codzienności, wypierany przez rozwiązania, które nie wymagają żadnego przygotowania i pasują do tempa życia „tu i teraz”.
To niby drobiazg, a jednak dla wielu osób jest to mały znak, że pewna domowa epoka właśnie się domyka – i warto wiedzieć, co wchodzi na jej miejsce oraz jak wybierać mądrze, żeby nie przepłacać i nie pić niepotrzebnego cukru.
Koncentraty Minute Maid znikają – co dokładnie znika z półek i kiedy
Koncentraty Minute Maid w puszkach (soki i lemoniady) są wygaszane w USA i Kanadzie – firma zapowiedziała, że zakończy tę linię do kwietnia 2026, a później zostanie już tylko „końcówka” w sklepach, aż do wyczerpania zapasów. W praktyce to znaczy, że jeśli gdzieś jeszcze je widzisz, to jest to ostatni moment na zakup „z sentymentu”. Coca-Cola mówi wprost: wychodzi z kategorii mrożonych puszek, bo klienci wolą formaty świeże i gotowe.
Koncentraty Minute Maid a liczby – dlaczego to się przestało spinać
Tu nie chodzi tylko o modę. Koncentraty Minute Maid trafiły na rynek, gdy logistyka i chłodnictwo wyglądały inaczej – dziś konkurują z chłodzonymi sokami, napojami proteinowymi i energetykami. AP podaje, że sprzedaż mrożonych napojów spadła o prawie 8% (NielsenIQ, 52 tygodnie do 24.01.2026). Do tego rosną koszty – średnia cena puszki 12 oz miała wynieść 4,82 USD w grudniu (+13% r/r). W szerszym ujęciu USDA pokazuje mocny trend: spadek dostępności/konsumpcji OJ z ok. 5 do 2 galonów na osobę na przestrzeni dwóch dekad.