Wojciech Szczęsny: Kiedy przeszedłem na emeryturę, nie chciałem już grać w piłkę nożną.

Bramkarz Barcelony, Wojciech Szczęsny, grający w katalońskim klubie , opowiedział, jak przeprowadzka do katalońskiego klubu pomogła mu na nowo odkryć radość z gry w piłkę nożną. W sierpniu 2024 roku ogłosił zakończenie kariery, ale w październiku wznowił karierę, dołączając do katalońskiej drużyny.

„Kiedy przeszedłem na emeryturę, nie chciałem już grać w piłkę nożną. Nie mogłem sobie nawet wyobrazić, że po 2024 roku cokolwiek stanie się ze mną w kontekście gry. A teraz przeżywam jeden z najlepszych okresów w mojej karierze, ciesząc się każdą chwilą.

W pewnym sensie straciłem miłość do piłki nożnej; przestała sprawiać mi radość. Nie cieszyło mnie już wstawanie rano, żeby iść na trening. Nie byłem gotowy na żadne wyzwania. Nie chciałem zmieniać kraju, przenosić się do innego klubu, szukać nowych szkół dla dzieci ani nowego miejsca do życia. Dla mnie i mojej rodziny decyzja o przejściu na emeryturę była łatwa. Kiedy osiąga się pewien wiek, rodzina staje się ważniejsza niż piłka nożna.

Kiedy już się naprawdę zadomowiłem i poczułem się naprawdę szczęśliwy w Marbelli, pojawiła się okazja [dołączenia do Barcelony] i myślę, że była zbyt kusząca, by ją przegapić. Długo się wahałem. To nie była łatwa decyzja, ale okazała się zbyt duża. Ostatecznie nadal lubię wyzwania i nadal jestem bardzo ambitny.

„Kiedy pojawia się taka szansa, a ty masz ambicje i wierzysz w siebie… nawet w swoje ego, chcesz się sprawdzić i zobaczyć, do czego jesteś zdolny na tym poziomie” – cytuje słowa Szczęsnego magazyn The Athletic.Materiały powiązane

„To nadal boli” – Wojciech Szczęsny ujawnił, czego żałuje w swojej karierze.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *