4 typy osób, które powinny unikać jedzenia kapusty

Kapusta jest bardzo zdrowa, ale nie każdy powinien jeść ją bez ograniczeń.

To warzywo ma sporo zalet, bo jest tanie, sycące, uniwersalne i zawiera między innymi błonnik, witaminę C oraz witaminę K.

Można ją jeść na surowo, gotować, kisić, dodawać do surówek, zup, bigosu i wielu domowych dań.

Problem w tym, że u niektórych osób kapusta może nasilać dolegliwości, zwłaszcza gdy jest jedzona często, w dużych porcjach albo w nieodpowiedniej formie.

Nie oznacza to, że trzeba się jej bać.

Warto jednak wiedzieć, kto powinien zachować ostrożność.

Pierwszą grupą są osoby z wrażliwymi jelitami, zespołem jelita drażliwego albo skłonnością do silnych wzdęć.

Kapusta może fermentować w jelitach i u części osób powodować gazy, przelewanie, skurcze oraz uczucie ciężkości.

Produkty bogate w fermentujące węglowodany, czyli FODMAP, mogą nasilać objawy u osób z IBS, dlatego wrażliwe osoby często muszą sprawdzać tolerancję takich warzyw indywidualnie.

Druga grupa to osoby przyjmujące warfarynę lub inne leki przeciwkrzepliwe, przy których znaczenie ma witamina K.

Kapusta zawiera witaminę K, a nagłe zwiększenie lub ograniczenie produktów bogatych w tę witaminę może wpływać na działanie warfaryny.

NHS podkreśla, że pokarmy bogate w witaminę K, w tym zielone warzywa liściaste, mogą wpływać na działanie warfaryny, dlatego najważniejsza jest stałość diety i konsultacja z lekarzem lub poradnią leczenia przeciwkrzepliwego.

To nie znaczy, że taka osoba nigdy nie może zjeść kapusty.

Nie powinna jednak nagle zaczynać jeść jej codziennie w dużych ilościach albo całkowicie zmieniać diety bez porozumienia ze specjalistą.

Trzecia grupa to osoby z problemami z tarczycą, szczególnie przy niedoborze jodu i bardzo dużym spożyciu surowych warzyw kapustnych.

Kapusta należy do warzyw krzyżowych, a niektóre związki obecne w tej grupie mogą wpływać na gospodarkę jodem i pracę tarczycy, zwłaszcza gdy ktoś ma niedobór jodu. Linus Pauling Institute wskazuje, że ryzyko niedoczynności tarczycy przy jedzeniu warzyw krzyżowych jest przede wszystkim związane z niedoborem jodu i bardzo dużą ekspozycją na takie związki.

W praktyce największy problem może dotyczyć jedzenia dużych ilości surowej kapusty, soków z kapusty albo codziennych „kuracji” bez kontroli.

Ugotowana kapusta w normalnych ilościach zwykle jest znacznie mniejszym problemem, ale przy chorobach tarczycy warto zapytać lekarza lub dietetyka, jak dopasować dietę do wyników badań.

Czwarta grupa to osoby po operacjach jelit, przy zaostrzeniu chorób przewodu pokarmowego albo na diecie lekkostrawnej zaleconej przez lekarza.

Po niektórych zabiegach i w okresach podrażnienia jelit zaleca się czasowe ograniczenie produktów trudniejszych do strawienia i wzdymających.

W materiałach szpitalnych dotyczących diety po operacjach jelit kapusta bywa wymieniana wśród warzyw gazotwórczych, które mogą być gorzej tolerowane w okresie rekonwalescencji.

To również nie musi oznaczać zakazu na zawsze.

Często chodzi tylko o czasowe ograniczenie, mniejsze porcje i stopniowy powrót do normalnego jedzenia wtedy, gdy lekarz lub dietetyk uzna to za bezpieczne.

Warto też rozróżnić kapustę świeżą od kiszonej.

Kiszona kapusta może być wartościowym produktem fermentowanym, ale bywa kwaśna, słona i drażniąca dla osób z refluksem, nadciśnieniem wrażliwym na sól albo problemami żołądkowymi.

Nie każdy po kiszonkach czuje się dobrze, więc tu również najlepiej kierować się reakcją własnego organizmu.

Dla większości zdrowych osób kapusta pozostaje dobrym elementem diety.

Można jeść ją w rozsądnych ilościach, najlepiej jako część urozmaiconego jadłospisu, a nie jako cudowny produkt na wszystko.

Największy błąd polega na skrajnościach.

Jedni robią z kapusty niemal lekarstwo na każdą chorobę, inni boją się jej całkowicie po przeczytaniu jednego sensacyjnego nagłówka.

Prawda jest dużo prostsza.

Kapusta jest zdrowa, ale nie dla każdego w każdej ilości i w każdej sytuacji.

Jeśli po jej zjedzeniu regularnie pojawiają się bóle brzucha, silne wzdęcia, biegunka, zgaga albo uczucie ciężkości, warto ograniczyć porcję i sprawdzić, czy objawy ustępują.

Jeśli ktoś przyjmuje leki przeciwkrzepliwe, leczy tarczycę albo jest po operacji jelit, powinien podejść do tematu rozsądnie i nie wprowadzać dużych zmian w diecie bez konsultacji.

Najbezpieczniejsza zasada brzmi: nie demonizować kapusty, ale też nie traktować jej jak produktu idealnego dla każdego.

Organizm często sam pokazuje, co mu służy, a co nie.

Wystarczy go słuchać i nie ignorować sygnałów, które powtarzają się po jedzeniu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *