Zaskakujące zdjęcia z wioski olimpijskiej w Mediolanie i Cortinie obiegły media społecznościowe, rzucając nowe światło na postawę Kacpra Tomasiaka.
Ksiądz Edward Pleń ujawnił, co polski bohater robił tuż przed decydującym startem po kolejne trofea.
W trakcie mszy przed startem w konkursie duetów pełnił bardzo ważną funkcję. O co dokładnie chodzi?
Kacper Tomasiak zdobył trzy medale olimpijskie
Duchowe wsparcie w wiosce olimpijskiej
Medale jako wotum dziękczynne
Milionowe premie za historyczne wyniki
Kacper Tomasiak zdobył trzy medale olimpijskie
Kacper Tomasiak stał się objawieniem Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, dominując na skoczniach narciarskich we Włoszech. 19-letni skoczek rozpoczął swoją medalową passę od sensacyjnego srebra na obiekcie normalnym, a kilka dni później dołożył do swojej kolekcji brązowy medal wywalczony w konkursie na skoczni dużej.
Kulminacyjnym momentem jego występów we Włoszech był start w duetach z Pawłem Wąskiem, gdzie wspólnie sięgnęli po tytuł wicemistrzowski. Dzięki tym wybitnym osiągnięciom młody zawodnik zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu, stając się najbardziej utytułowanym reprezentantem kraju podczas całej tegorocznej imprezy.
Duchowe wsparcie w wiosce olimpijskiej. Wiadomo, co robił Kacper Tomasiak przed walką w konkursie duetów
Niezwykłe kulisy przygotowań Tomasiaka do ostatniego startu ujawnił ksiądz Edward Pleń, pełniący funkcję kapelana polskich olimpijczyków. Na swoim profilu w mediach społecznościowych duchowny zamieścił fotografie z wyjątkowej mszy świętej dziękczynnej, która odbyła się bezpośrednio w wiosce olimpijskiej.

Okazuje się, że polski skoczek, mając już na koncie dwa medale indywidualne, postanowił włączyć się aktywnie w liturgię. Zdjęcia dokumentują moment, w którym dziewiętnastolatek pełni funkcję ministranta, pomagając przy ołtarzu oraz odczytując Słowo Boże. Ten pokorny gest przed decydującą walką o srebro w duetach wywołał ogromne poruszenie wśród kibiców.