Karolinka nie przeżyła, fot. Samorządowe Centrum Kultury w Dzikowcu/Facebook, Canva
Jeszcze niedawno była obecna na zajęciach i spotkaniach, dziś cała miejscowość wspomina ją w ciszy i niedowierzaniu.
Nagła choroba 12-letniej Karolinki przerwała dzieciństwo, którego końca nic nie zapowiadało. W Dzikowcu na Podkarpaciu pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi, a żałoba łączy mieszkańców.
Nagła śmierć 12-letniej Karolinki wstrząsnęła Dzikowcem
Tajemnicza choroba i dramatyczna walka o życie dziewczynki
Żałoba w gminie Dzikowiec i ostatnie pożegnanie Karolinki
Nagła śmierć 12-letniej Karolinki wstrząsnęła Dzikowcem
Dzikowiec to niewielka miejscowość na Podkarpaciu, w której większość mieszkańców zna się od lat.
Właśnie dlatego informacja o śmierci 12-letniej Karolinki uderzyła w lokalną społeczność z wyjątkową siłą. Dziewczynka była uczennicą szóstej klasy miejscowej szkoły podstawowej, angażowała się w zajęcia artystyczne i regularnie uczestniczyła w działaniach Samorządowego Centrum Kultury. Jeszcze niedawno była opisywana jako uśmiechnięta, pełna energii i wrażliwa na potrzeby innych.
Z ustaleń lokalnego portalu Kolbuszowa Lokalnie wynika, że od początku stycznia Karolinka przestała uczęszczać do szkoły. Początkowo nikt nie spodziewał się najgorszego – wszystko zaczęło się od wysokiej gorączki, której przyczyny przez dłuższy czas nie udawało się ustalić. Z każdym kolejnym dniem stan dziecka zamiast się poprawiać, wyraźnie się pogarszał.
Świeczka, fot. Canva
Tajemnicza choroba i dramatyczna walka o życie dziewczynki
W miarę narastania objawów Karolinka trafiała do kolejnych placówek medycznych. Najpierw była hospitalizowana w Nowej Dębie, następnie przewieziono ją do szpitala w Rzeszowie. Gdy lekarze ocenili, że jej stan jest krytyczny, podjęto decyzję o transporcie do specjalistycznego szpitala w Warszawie. Dla bliskich i mieszkańców był to czas pełen napięcia, modlitwy i bezradności wobec szybko postępującej choroby.
– Modliliśmy się wszyscy. Niestety, parametry były już zbyt słabe – mówiła jedna z mieszkanek Dzikowca.
Jak informował serwis Kolbuszowa Lokalnie, lekarze mieli stwierdzić całkowite zniszczenie wątroby, co znacząco wpłynęło na dramatyczny przebieg choroby. Mimo intensywnego leczenia życia dziewczynki nie udało się uratować. Oficjalna przyczyna śmierci nie została dotąd podana do publicznej wiadomości. Sekcja zwłok odbyła się 23 stycznia, jednak jej wyniki nie zostały ujawnione.