Dejan Gacic dorastał w domu, w którym każde bezdomne zwierzę było traktowane jak członek rodziny. Jego matka nigdy nie mijała cierpiącego psa bez zatrzymania się, by mu pomóc, nakarmić go lub zabrać do domu.
Po jej śmierci Dejan mógł się wycofać, ale zamiast tego kontynuował jej misję – i uczynił ją jeszcze większą.
To, co zaczęło się od kilku uratowanych psów, ostatecznie przekształciło się w schronisko Vučjak, azyl, w którym obecnie mieszka ponad 1000 porzuconych i maltretowanych psów. Wiele z nich trafia do schroniska przerażonych, osłabionych lub z traumą, ale Dejan wita każdego z nich z jedzeniem, delikatną ręką i zapewnieniem, że ich cierpienie dobiegło końca. Opieka nad nimi pomogła mu również w powrocie do zdrowia; ich zaufanie i powrót do zdrowia dały mu cel w żałobie.
Każdego ranka przechadza się po schronisku, otoczony merdającymi ogonami, a każdej nocy wie, że podtrzymał miłość swojej matki. Razem nie tylko uratowali psy – stworzyli dom, w którym zapomniane dusze w końcu czują się bezpieczne, kochane i prawdziwie spokojne.