Żurek o ekstradycji po wyborach w USA. “Być może będzie nam łatwiej sprowadzić Ziobrę”

Jak ocenił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, wynik wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych może przyspieszyć sprowadzenie Zbigniewa Ziobry do kraju. Mówił o tym na konferencji prasowej i w porannej audycji radiowej Trójki. Przekazał, że Polska złożyła już formalny wniosek o ekstradycję, i dał do zrozumienia, że będzie dążył do zniesienia politycznego parasola chroniącego byłego ministra.

Żurek był pytany, czy wygrana Demokratów w wyborach środka kadencji i zdobycie przez nich większości w Kongresie mogą realnie wpłynąć na postępowanie ekstradycyjne. Zdaniem ministra koniec amerykańskiej kampanii otwiera drogę do rozmów z Waszyngtonem. 

Mam nadzieję, że amerykańska administracja po tych wyborach będzie bardziej skłonna do współpracy z polskim wymiarem sprawiedliwości − powiedział.

„Parasol ochronny, polityczny“
Na konferencji minister wprost zakwestionował legalność pobytu Ziobry w USA. 

Ziobro nie byłby w stanie dostać się legalnie do Stanów Zjednoczonych, gdyby nie było parasola ochronnego, politycznego − ocenił.

Minister zaznaczył, że strona polska skierowała już wniosek o ekstradycję, i wyraził nadzieję, że po wyborach Amerykanie chętniej zajmą się tą kwestią.

Będziemy mogli więcej informować opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych, że dają schronienie osobie, która jest podejrzewana o przestępstwa kryminalne − dodał.

Decyzja sądu, ale ostatnie słowo polityczne
Żurek zwrócił uwagę na specyfikę amerykańskiej procedury, w której zgoda sądu to dopiero początek. 

Wiemy dobrze, że ta procedura jest tak skonstruowana, że na początku decyduje sąd, ale ostatecznie zapada decyzja polityczna. (…) Ja będę apelował, żeby takiej osłony, takiego parasola nie było − zaznaczył. 

O ostateczny wynik był jednak ostrożny. 

Zobaczymy, jak będzie w praktyce. Trudno powiedzieć − podsumował.

Morawiecki proponuje rząd techniczny i nowego premiera. Marek Jurek: “jestem gotów”
Czytaj dalej

Spór o dymisje polskich ambasadorów. Sikorski zarzuca prezydentowi wywieranie nacisków
Czytaj dalej
Zwycięstwo Demokratów i „pech“ Ziobry
W porannej rozmowie w Trójce minister nawiązał również do skutków amerykańskich wyborów. Żartobliwie przypomniał, że Ziobro nie pomógł Orbanowi w kampanii, a węgierski premier i tak przegrał.

Śmiałem się, że jak wyjechał do Stanów, to przestrzegam administrację Trumpa, żeby uważała, bo Ziobro przynosi pecha − relacjonował. 

Nie krył przy tym zadowolenia z wygranej Demokratów, i to z dwóch powodów. Pierwszy dotyczy Ziobry. 

Cieszę się z tych wyników […]. Być może będzie nam łatwiej sprowadzić Ziobrę do kraju − mówił. 

Drugi ujął szerzej, odwołując się do globalnego bezpieczeństwa. 

Myślę, że to jest dobre dla całego świata, bo widzieliśmy ostatnio dosyć dziwne ruchy przywódcy Stanów Zjednoczonych − oświadczył.

Zarzuty dla Ziobry
Tłem całej sprawy jest śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, w którym byłemu ministrowi postawiono 26 zarzutów. Na areszt wobec niego sąd rejonowy zgodził się jeszcze w lutym, a gdy decyzja uprawomocniła się latem, za Ziobrą rozesłano list gończy. Formalny wniosek o jego aresztowanie i wydanie dotarł do Stanów Zjednoczonych pod koniec sierpnia. 

Sam polityk nie kryje, że przebywa w USA, i powołuje się przy tym na azyl, który wcześniej przyznały mu Węgry.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *