Przed sądem w Ostrowi Mazowieckiej stanie dziewięcioro członków jednej z obwodowych komisji wyborczych.
Prokuratura zarzuca im niedopełnienie obowiązków podczas drugiej tury wyborów prezydenckich z 1 czerwca 2025 roku.
Według śledczych błędy w liczeniu głosów wpłynęły na wyniki Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego w tym obwodzie.
Sprawa dotyczy komisji działającej w Szkole Podstawowej nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej.
Postępowanie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku.
Zarzuty usłyszało dziewięć osób należących do składu komisji.
Śledczy badali sposób ustalenia wyniku głosowania w obwodzie podczas drugiej tury wyborów prezydenckich.
Według prokuratury członkowie komisji nieumyślnie popełnili błędy podczas liczenia kart wyjętych z urny.
W konsekwencji nieprawidłowo określono liczbę głosów ważnych oddanych na poszczególnych kandydatów.
Błąd dotyczył także liczby głosów nieważnych.
Największa rozbieżność miała dotyczyć kart przypisanych Rafałowi Trzaskowskiemu.
W grupie uznanej za głosy oddane na tego kandydata znalazło się 101 kart, na których wyborcy faktycznie poparli Karola Nawrockiego.
W tej samej grupie była również jedna karta z głosem nieważnym.
Nieprawidłowość pojawiła się także w kartach zaliczonych Karolowi Nawrockiemu.
Wśród nich znajdowała się jedna karta z głosem oddanym na Rafała Trzaskowskiego.
Według ustaleń śledczych błędy dotyczyły więc zarówno podziału głosów między kandydatów, jak i ustalenia liczby głosów nieważnych.
Prokuratura zarzuca członkom komisji niedopełnienie obowiązków związanych z ustalaniem wyniku głosowania.
Chodzi o czynności wykonywane 1 czerwca 2025 roku.
Był to dzień drugiej tury wyborów prezydenckich.
Błędne przypisanie kart przełożyło się na wynik zapisany dla obu kandydatów w tym obwodzie.
Z ustaleń prokuratury wynika, że Karolowi Nawrockiemu przypisano o 100 głosów mniej, niż faktycznie miał otrzymać.
W przypadku Rafała Trzaskowskiego wynik został zawyżony o 101 głosów.
Różnica wynikała z kart, które znalazły się w niewłaściwych grupach podczas ustalania końcowego wyniku komisji.
Nieprawidłowo określono również liczbę głosów ważnych i nieważnych.
Prokuratura wiąże ten błąd z niewłaściwym przeliczeniem kart przez osoby odpowiedzialne za ustalenie wyniku głosowania w obwodzie.
Śledczy oceniają, że sprawa nie ogranicza się wyłącznie do samych rozbieżności liczbowych.
Według prokuratury doszło do wyrządzenia istotnej szkody w zakresie interesu publicznego.
Chodzi o interes związany z prawidłowym przeprowadzaniem wyborów.
W komunikacie prokuratura wskazała, że sytuacja dotyczyła istotnych okoliczności.
Według śledczych mogła też wywołać negatywne konsekwencje dla wyborców.
Prokuratura oceniła, że błędy godziły w zasadę rzetelności przebiegu wyborów.
Wskazano również na podważenie gwarancji wiarygodności wyników wyborów prezydenckich.
W toku śledztwa prawie wszyscy oskarżeni nie przyznali się do zarzucanego czynu.
Odmówili także składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania.
Sprawa trafi teraz przed sąd w Ostrowi Mazowieckiej.
Dziewięciorgu członkom komisji objętym aktem oskarżenia grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
O ich odpowiedzialności zdecyduje sąd.