Cios dla kierowców? Ten banalny gadżet w aucie może skończyć się poważnymi problemami podczas kontroli

Wielu kierowców wozi je w samochodzie przez cały rok.

Leżą w schowku, na desce rozdzielczej albo w uchwycie przy drzwiach.

Latem potrafią uratować komfort jazdy, a zimą pomagają, gdy niskie słońce odbija się od mokrej jezdni lub śniegu.

Chodzi o okulary przeciwsłoneczne.

Na pierwszy rzut oka to zwykły gadżet.

Problem w tym, że nie każde okulary nadają się do prowadzenia samochodu.

W sieci coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia, że za zbyt ciemne okulary można dostać mandat, a nawet mieć problemy z prawem jazdy. Brzmi jak przesada, ale w tym temacie naprawdę jest kilka pułapek, o których wielu kierowców nie ma pojęcia.

Najważniejsze jest jedno: samo posiadanie okularów przeciwsłonecznych w aucie nie jest zabronione.

Policjant nie odbierze prawa jazdy tylko dlatego, że w schowku leży para ciemnych okularów.

Kłopot może pojawić się wtedy, gdy kierowca używa takich szkieł podczas jazdy, a one wyraźnie ograniczają widoczność, zmieniają odbiór kolorów albo są po prostu nieprzeznaczone do prowadzenia pojazdu.

Szczególnie chodzi o bardzo ciemne okulary, czyli kategorię filtra 4.

Takie szkła mogą być dobre na wysokie góry, silny śnieg, plażę albo wyjątkowo mocne słońce, ale nie do jazdy samochodem.

UOKiK w materiałach dotyczących okularów przeciwsłonecznych wskazuje, że kategoria 4 to „bardzo ciemne” okulary z przepuszczalnością światła zbyt niską, aby bezpiecznie kierować pojazdem; takie okulary powinny być oznaczone jako nieodpowiednie podczas kierowania pojazdami i do użytku na drogach.

To nie jest drobiazg.

Za kierownicą oczy muszą szybko rozpoznawać światła, znaki, pieszych, rowerzystów i zachowanie innych pojazdów.

Jeśli okulary są za ciemne, kierowca może później zauważyć zagrożenie, szczególnie w tunelu, cieniu, pod wiaduktem, podczas deszczu, o zmierzchu albo w pochmurny dzień.

Właśnie dlatego okulary, które świetnie sprawdzają się na wakacjach, nie zawsze nadają się za kółko.

Wielu kierowców kupuje okulary głównie po wyglądzie.

Czarne szkła, modna oprawka, niska cena i gotowe.

Mało kto sprawdza oznaczenia na metce, instrukcję albo kategorię filtra.

A to właśnie tam może znajdować się informacja, czy okulary nadają się do jazdy samochodem.

UOKiK zwraca uwagę, że do okularów przeciwsłonecznych powinna być dołączona informacja dla użytkownika, w tym między innymi przeznaczenie, ograniczenia w stosowaniu oraz kategoria filtra.

Najbezpieczniej wybierać okulary, które nie przyciemniają obrazu przesadnie i nie zniekształcają kolorów sygnalizacji.

Kierowca powinien też uważać na mocno kolorowe szkła, które mogą zmieniać odbiór czerwieni, zieleni albo żółci.

To ma znaczenie nie tylko przy światłach, ale też przy znakach drogowych i lampach innych pojazdów.

Druga sprawa to jazda nocą.

Okulary przeciwsłoneczne po zmroku to bardzo zły pomysł.

Nawet jeśli komuś wydaje się, że pomagają na światła aut z naprzeciwka, w praktyce zabierają część światła, którego i tak jest mało.

W efekcie kierowca może gorzej widzieć pieszych, rowerzystów, pobocze i przeszkody na drodze.

Oddzielnym problemem są osoby, które mają w prawie jazdy wpisany obowiązek jazdy w okularach albo soczewkach.

Tu konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.

W polskim prawie jazdy takie informacje znajdują się w rubryce 12, gdzie wpisuje się kody ograniczeń. Policja przypomina, że kod 01.06 oznacza okulary lub soczewki kontaktowe, a niestosowanie się do takiego zapisu może zostać potraktowane jak kierowanie bez wymaganych uprawnień.

To oznacza, że jeśli kierowca ma wpisany kod wymagający korekcji wzroku, nie powinien siadać za kierownicą „na chwilę” bez okularów albo soczewek.

Nawet krótka trasa do sklepu może skończyć się problemem podczas kontroli.

Policja podaje, że za jazdę bez wymaganych okularów kierowcy z wadą wzroku może grozić grzywna nie niższa niż 1500 zł.

W praktyce najczęstszy błąd wygląda tak: kierowca na co dzień nosi soczewki, ale w prawie jazdy ma wpisane wyłącznie okulary, albo odwrotnie.

Wtedy przy kontroli może pojawić się problem, bo dokument określa, w jakich warunkach dana osoba ma prawo prowadzić.

Jeżeli ktoś zmienił sposób korekcji wzroku, powinien zadbać o aktualny wpis w dokumencie, najlepiej taki, który dopuszcza zarówno okulary, jak i soczewki.

Są już przypadki, w których policjanci zatrzymywali kierowcom prawo jazdy po ujawnieniu jazdy niezgodnej z ograniczeniami dotyczącymi wzroku. Komenda w Węgorzewie informowała o sprawie 24-latka, któremu zatrzymano prawo jazdy po tym, jak kierował samochodem bez wymaganych okularów lub soczewek, a dokumentację skierowano do sądu.

Dlatego temat okularów w samochodzie ma dwie strony.

Pierwsza dotyczy okularów przeciwsłonecznych.

Nie każde są bezpieczne za kierownicą, szczególnie bardzo ciemne szkła kategorii 4.

Druga dotyczy okularów korekcyjnych.

Jeśli masz wpisany odpowiedni kod w prawie jazdy, musisz stosować się do tego ograniczenia.

Warto więc zrobić prostą rzecz.

Weź swoje prawo jazdy i sprawdź rubrykę 12.

Jeżeli widzisz tam kod zaczynający się od 01, oznacza to ograniczenie związane ze wzrokiem.

Przykładowo kod 01.06 oznacza możliwość jazdy w okularach lub soczewkach kontaktowych.

Potem sprawdź okulary przeciwsłoneczne, które trzymasz w aucie.

Jeśli na metce, etui albo instrukcji widnieje informacja o kategorii 4 albo znak przekreślonego samochodu, nie używaj ich podczas jazdy.

Takie okulary mogą być dobre w innych warunkach, ale nie za kierownicą.

Dobre okulary dla kierowcy powinny pomagać, a nie utrudniać.

Powinny ograniczać oślepiające słońce, ale nie zabierać widoczności.

Powinny być wygodne, nie zsuwać się z nosa i nie ograniczać pola widzenia grubą oprawką.

Warto też pamiętać, że nawet najlepsze okulary nie zastępują zdrowego rozsądku.

Jeśli wjeżdżasz do tunelu, robi się ciemno albo pogoda się zmienia, zdejmij je.

Jeśli szkła są porysowane, brudne albo zniekształcają obraz, lepiej ich nie używać.

Jeśli widzisz gorzej niż zwykle, nie tłumacz sobie, że „jakoś dojadę”.

Na drodze różnica między zauważeniem przeszkody sekundę wcześniej a sekundę później może być ogromna.

Internetowe hasło o „odebraniu prawka za banalny gadżet” jest więc trochę uproszczone.

Policja nie poluje na kierowców tylko dlatego, że mają okulary przeciwsłoneczne.

Ale jeśli okulary pogarszają widoczność, a kierowca przez to stwarza zagrożenie, może mieć kłopoty.

Jeszcze poważniej wygląda sytuacja, gdy ktoś ma w prawie jazdy obowiązek jazdy w okularach lub soczewkach i ten obowiązek ignoruje.

Wtedy nie chodzi już o modę ani wygodę.

Chodzi o warunki, na jakich dana osoba ma uprawnienia do prowadzenia pojazdu.

Dlatego przed kolejną trasą warto sprawdzić dwie rzeczy: oznaczenie swoich okularów przeciwsłonecznych i wpisy w prawie jazdy.

To zajmuje mniej niż minutę.

A może oszczędzić mandatu, nerwów, zatrzymania dokumentu i przede wszystkim niebezpiecznej sytuacji na drodze.

Bo za kierownicą najważniejsze nie jest to, jak dobrze wyglądasz w okularach.

Najważniejsze jest to, czy dobrze widzisz drogę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *