Tragiczny wypadek na DK9. Nie żyje cała rodzina, kierowca BMW jest poszukiwany
W Głogowie Małopolskim doszło do tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 9.
W czołowym zderzeniu BMW X4 i Kii Stonic zginęły trzy osoby.
Wszystkie ofiary należały do jednej rodziny.
Kierowca BMW, który usłyszał zarzuty w tej sprawie, jest obecnie poszukiwany po opuszczeniu szpitala.
Do wypadku doszło 22 sierpnia tuż przed godziną 8.00.
Według ustaleń śledczych BMW X4 prowadził 42-letni Kamil B., mieszkaniec Rzeszowa.
Drugim samochodem była Kia Stonic, którą podróżowała trzyosobowa rodzina.
Dwie osoby zginęły na miejscu.
Trzecia przez kilkanaście dni walczyła o życie w szpitalu.
Jak ustalili śledczy, Kamil B. miał podczas jazdy nieprawidłowo obserwować drogę.
Prokuratura wskazuje również na wykonywanie manewru wyprzedzania bez zachowania wystarczającej ostrożności.
W czasie tego manewru BMW X4 czołowo zderzyło się z Kią Stonic.
Kię prowadził 39-letni Tymoteusz G.
Mężczyzna zginął na miejscu.
Życia nie udało się uratować także jego 73-letniej matce Stanisławie G., która podróżowała tym samym autem.
Trzecim pasażerem był 78-letni Eugeniusz G., ojciec kierowcy.
Po wypadku mężczyzna trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami głowy, klatki piersiowej i kręgosłupa.
Leczenie odbywało się na oddziale intensywnej terapii.
Przez kilkanaście dni lekarze walczyli o jego życie.
9 września prokuratura przekazała informację o śmierci 78-latka.
Tym samym w następstwie wypadku zmarły wszystkie trzy osoby podróżujące Kią.
Po zdarzeniu Kamil B. usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Prokuratura początkowo wystąpiła o zastosowanie wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania.
Sąd nie uwzględnił jednak tego wniosku.
Decyzję uzasadniono ciężkim stanem zdrowia podejrzanego oraz jego sytuacją rodzinną.
W lipcu Kamil B. i jego żona stracili dziecko.
Kilka dni później sytuacja uległa zmianie.
26 sierpnia mężczyzna samowolnie opuścił szpital w Rzeszowie.
Nie miał formalnego wypisu.
Placówkę opuścił w towarzystwie żony.
Po jego zniknięciu policja rozpoczęła poszukiwania.
2 września Sąd Okręgowy w Rzeszowie rozpoznał zażalenie prokuratury.
Tym razem sąd zdecydował o zastosowaniu wobec Kamila B. tymczasowego aresztowania.
W trakcie działań ustalono jednak, że podejrzany zmienił szpital i przebywał w Poznaniu.
Gdy funkcjonariusze dotarli do tej placówki, mężczyzny już tam nie było.
Został wcześniej wypisany i ponownie zniknął.
Miejsce pobytu Kamila B. pozostaje obecnie nieznane.
Policja, pod nadzorem prokuratury, prowadzi działania mające doprowadzić do jego zatrzymania.
Chodzi o wykonanie decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu.
Mężczyzna pozostaje podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku.
Za taki czyn grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Śledczy będą wyjaśniać dokładny przebieg tragedii oraz zachowanie kierującego BMW przed zderzeniem.
Kluczowe znaczenie mogą mieć ustalenia dotyczące manewru wyprzedzania, prędkości pojazdu i sytuacji na drodze.
Na obecnym etapie o winie podejrzanego może zdecydować wyłącznie sąd.
Pogrzeb Tymoteusza G. i jego matki Stanisławy G. odbył się 29 sierpnia w Stalach.
Uroczystości pogrzebowe trzeciej ofiary odbędą się w tym samym kościele.
Msza żałobna Eugeniusza G. została zaplanowana na sobotę, 12 września.
Tragedia na DK9 w Głogowie Małopolskim pochłonęła życie całej rodziny.
Dwie osoby zginęły na miejscu, a trzecia zmarła po kilkunastu dniach walki o życie.
Kierowca BMW, który usłyszał zarzuty, pozostaje poszukiwany.