Gdy widzisz to po raz pierwszy, panika jest naturalna. Nagły, fioletowy, koronkowy wzór rozprzestrzenia się po twoich nogach lub ramionach, zimny w dotyku, nie chce zniknąć.
Czy to tylko chłód w powietrzu, czy ciche ostrzeżenie ze strony naczyń krwionośnych, układu odpornościowego, a nawet mózgu?
Lekarze nazywają to Livedo Reticularis, a czasami ta delikatna, widmowa pajęczyna jest jedynym widocznym znakiem, że rozwija się coś o wiele bardziej niebezpiecznego… Ciąg dalszy…
Sinica siatkowata (livedo reticularis) objawia się czerwono-niebieskim, siateczkowatym wzorem na skórze, najczęściej na nogach, ramionach lub tułowiu. U wielu osób, zwłaszcza dzieci, młodych dorosłych i osób o jasnej karnacji, jest to po prostu przejściowa reakcja na zimno. Przepływ krwi w drobnych naczyniach krwionośnych pod powierzchnią skóry zwalnia, krew odtleniona gromadzi się w naczyniach, a na skórze pojawia się plamisty wzór, który zanika wraz z nagrzewaniem się skóry. Ta pierwotna postać jest zazwyczaj nieszkodliwa i wymaga jedynie ciepła i otuchy.
Sytuacja zmienia się, gdy schemat się utrzymuje, pogarsza lub pojawiają się inne objawy. Ból, drętwienie, owrzodzenia, bóle głowy, zmęczenie lub bóle stawów mogą sygnalizować wtórną sinicę siatkowatą, związaną z chorobami autoimmunologicznymi, zapaleniem naczyń, zaburzeniami krzepnięcia krwi lub rzadkimi zespołami zwiększającymi ryzyko udaru. W takich przypadkach skóra staje się pilną wskazówką. Prawidłowa diagnostyka – badanie, badania krwi, a czasem biopsja lub obrazowanie – może ujawnić ukrytą chorobę, ukierunkować leczenie farmakologiczne i zmiany stylu życia, a w niektórych przypadkach zapobiec powikłaniom zagrażającym życiu.