Zamieniono wyniki Nawrockiego i Trzaskowskiego. Zapadła kluczowa decyzja

Prokuratura umorzyła śledztwo po zamianie głosów w komisji. Chodzi o wyniki Nawrockiego i Trzaskowskiego

Prokuratura Okręgowa w Katowicach umorzyła śledztwo dotyczące komisji wyborczej nr 35 w Tychach.

To właśnie tam podczas II tury wyborów prezydenckich doszło do zamiany wyników Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.

Śledczy uznali, że nie znaleziono dowodów na celowe działanie członków komisji.

Decyzja o umorzeniu jest już prawomocna.

Sprawa dotyczyła wyników głosowania w komisji mieszczącej się przy ulicy Lwa Tołstoja w Tychach.

Według oficjalnych danych przekazanych po II turze wyborów Karol Nawrocki miał tam otrzymać 581 głosów.

Rafałowi Trzaskowskiemu wpisano natomiast 347 głosów.

Rezultat od początku zwracał uwagę, ponieważ wyraźnie odbiegał od wyników uzyskanych przez kandydatów w całym mieście.

W Tychach Rafał Trzaskowski zdobył ponad 35,7 tys. głosów.

Karol Nawrocki otrzymał ich blisko 29,9 tys.

W połowie czerwca Sąd Rejonowy w Tychach ponownie przeliczył głosy oddane w komisji nr 35.

Wtedy potwierdziło się, że doszło do błędu przy sporządzaniu protokołu.

Wyniki obu kandydatów zostały zamienione.

W rzeczywistości to Rafał Trzaskowski uzyskał w tej komisji więcej głosów niż Karol Nawrocki.

Po ujawnieniu nieprawidłowości sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

Śledztwo było prowadzone od końca czerwca 2025 roku.

W jego toku przesłuchano wszystkich członków komisji.

Ich relacje miały wskazywać, że nieprawidłowe wpisanie wyników było skutkiem nieumyślnej pomyłki.

Świadkowie tłumaczyli błąd zmęczeniem po całym dniu pracy oraz trudnymi warunkami atmosferycznymi.

W postanowieniu cytowanym przez Gazeta.pl wskazano, że chodziło między innymi o wysoką temperaturę.

Prokuratura ustaliła również mechanizm, który mógł doprowadzić do zamiany głosów.

Podczas sporządzania protokołu członkowie komisji przekazywali wyniki informatykowi.

Posługiwali się przy tym określeniami „kandydat pierwszy” i „kandydat drugi”.

Problem polegał na tym, że nie wszyscy rozumieli te określenia w taki sam sposób.

Osoba przekazująca wyniki miała traktować Rafała Trzaskowskiego jako „kandydata pierwszego”, a Karola Nawrockiego jako „kandydata drugiego”.

Tymczasem w formularzach wyborczych kolejność kandydatów była ustalona alfabetycznie.

To właśnie ta rozbieżność mogła doprowadzić do błędnego przypisania głosów w protokole.

Błąd nie został później zauważony podczas sprawdzania i podpisywania dokumentu.

Według relacji świadków wpływ na to mogło mieć zmęczenie po wielogodzinnej pracy komisji.

Gdy członkowie komisji zorientowali się, że w protokole znalazła się nieprawidłowość, sporządzili pismo w tej sprawie.

Dokument został przekazany do delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach.

Ten element również znalazł się w ustaleniach prokuratury.

Śledczy nie dopatrzyli się dowodów na to, że zamiana wyników była efektem celowego działania.

W toku postępowania przesłuchano osoby pracujące przy liczeniu głosów.

Ich zeznania nie wskazywały na zachowanie, które mogłoby sugerować świadomą próbę zafałszowania wyniku wyborów.

Prokuratura podkreśliła, że nie pozyskano żadnego dowodu, który choćby w minimalnym stopniu uprawdopodobniałby zamiar nierzetelnego działania członków komisji.

Według śledczych nie było podstaw do przyjęcia, że ich celem było wyrządzenie szkody przez zafałszowanie rzeczywistych wyników głosowania.

Prokuratorzy zwrócili też uwagę na skład komisji.

Jej członkowie zostali zgłoszeni przez różne komitety wyborcze.

Zdaniem prokuratury ta okoliczność dodatkowo osłabiała tezę, że mogło dojść do porozumienia mającego na celu świadome odwrócenie wyników.

W postanowieniu oceniono również, że członkowie komisji podeszli do powierzonych im obowiązków z należytą powagą i szacunkiem.

Ostatecznie śledztwo zostało umorzone.

Decyzję wydano na początku maja, a postanowienie o umorzeniu jest prawomocne.

Sprawa komisji nr 35 w Tychach była jednym z przypadków nieprawidłowości ujawnionych po wyborach prezydenckich.

Jak przypomina Gazeta.pl, Prokuratura Krajowa informowała wcześniej o analizie wyników z 250 obwodowych komisji w całej Polsce.

W 84 przypadkach stwierdzono rozbieżności.

W 16 komisjach głosy zostały odwrotnie przypisane kandydatom.

W przypadku komisji w Tychach śledczy uznali jednak, że doszło do błędu, a nie do celowego fałszowania wyników.

Prawomocne umorzenie oznacza, że postępowanie w tej sprawie zostało zakończone.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *