Rafał Trzaskowski przekazał tragiczne wieści. Nie żyje Jerzy Łakomski

posel

Nie żyje Jerzy Łakomski ps. „Kajtek”. W Powstaniu Warszawskim miał zaledwie 12 lat

W wieku 94 lat zmarł Jerzy Łakomski ps. „Kajtek”, uczestnik Powstania Warszawskiego.

Gdy 1 sierpnia 1944 roku rozpoczęła się walka o Warszawę, miał zaledwie 12 lat.

Mimo tak młodego wieku pomagał powstańcom w ramach służby pomocniczej pułku „Baszta”.

Dostarczał walczącym żywność, granaty oraz butelki zapalające.

O śmierci Jerzego Łakomskiego poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Komunikat przekazało również Muzeum Powstania Warszawskiego, z którym powstaniec przez lata pozostawał blisko związany.

„Kajtek” brał udział w obchodach kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego.

Spotykał się także z młodymi ludźmi i opowiadał im o wojennych doświadczeniach.

Pogrzeb Jerzego Łakomskiego odbędzie się 7 września na Cmentarzu Północnym w Warszawie.

Jerzy Łakomski urodził się 31 marca 1932 roku.

W czasie niemieckiej okupacji był uczniem szkoły powszechnej przy ulicy Grottgera w Warszawie.

W tamtym okresie posługiwał się nazwiskiem Jerzy Władysław Baraban.

Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, był jeszcze dzieckiem.

Mimo to zdecydował się pomagać tym, którzy walczyli o miasto.

Trafił do służby pomocniczej w pułku „Baszta” Komendy Głównej Armii Krajowej.

Jego zadania były dostosowane do wieku i możliwości.

Przenosił żywność dla powstańców.

Dostarczał także granaty „sidolówki” oraz butelki zapalające na miejsca walk.

Brał udział między innymi w przygotowaniach do natarcia na niemiecki wóz opancerzony przy ulicy Belwederskiej.

Udział w Powstaniu bardzo szybko pokazał mu, jak niebezpieczna jest wojna.

Podczas walk został ranny w głowę w ogrodach przy pałacyku Szustra.

Po opatrzeniu rany nie pozostał jednak długo poza służbą.

Już po dwóch dniach wrócił do pomagania powstańcom.

Po latach Jerzy Łakomski wspominał, że do zaangażowania zachęcili go rodzice.

W rozmowie dla Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego opowiadał, że początkowo chodziło o proste zadania.

Miał donosić butelki z benzyną oraz granaty.

Z czasem ta pomoc stała się jego codziennym udziałem w powstańczej rzeczywistości.

Wspominał, że rodzice widzieli w nim sprytnego chłopaka, który może wykonać takie zadania.

Sam mówił po latach, że było to dla niego normalne.

Dodawał, że nie czuł wtedy strachu, a raczej satysfakcję z tego, że może pomagać.

Po kapitulacji Powstania Warszawskiego Jerzy Łakomski został wysiedlony wraz z rodziną.

Trafił do obozu przejściowego w Pruszkowie.

Po około dziesięciu dniach przewieziono go transportem do Krakowa.

Następnie został umieszczony u polskiego gospodarza we wsi Kaczkowice pod Krakowem.

Do Warszawy wrócił w marcu 1945 roku.

W ostatnich latach życia aktywnie uczestniczył w pielęgnowaniu pamięci o Powstaniu Warszawskim.

Był obecny podczas uroczystości rocznicowych.

Chętnie spotykał się z młodzieżą i opowiadał o tym, czego doświadczył jako dziecko w czasie wojny.

Dla wielu osób był żywym świadkiem historii i symbolem pokolenia, które musiało dorastać w najtrudniejszych możliwych warunkach.

Rafał Trzaskowski pożegnał go w mediach społecznościowych jako bohatera i niezwykle serdecznego człowieka.

Przypomniał, że Jerzy Łakomski poszedł do Powstania jako 12-letni chłopak i służył w pułku „Baszta” na Mokotowie.

Prezydent Warszawy podkreślił, że w ostatnich latach często spotykał go w Domu Powstańców Warszawskich.

Zaznaczył również, że „Kajtek” zawsze chętnie dzielił się swoją wiedzą z młodymi ludźmi.

Śmierć Jerzego Łakomskiego to kolejna strata dla środowiska powstańców warszawskich.

Odszedł człowiek, który jako dziecko wszedł w sam środek wojennej historii Warszawy.

Jego wspomnienia, świadectwo i obecność przez lata pomagały kolejnym pokoleniom lepiej zrozumieć, czym było Powstanie Warszawskie.

Warszawa żegna jednego ze swoich świadków historii.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *