Dwa pociągi znalazły się na tym samym torze. Niebezpieczny incydent kolejowy

Niebezpieczny incydent na stacji w Kielcach. Dwa pociągi znalazły się na jednym torze

Na stacji Kielce Herbskie doszło w poniedziałek do groźnego incydentu kolejowego.

Na jednym torze znalazły się dwa pociągi pasażerskie: TLK Małopolska oraz skład Polregio.

Pociągi zatrzymały się kilkadziesiąt metrów od siebie.

Na szczęście nie doszło do zderzenia, nikt nie został poszkodowany i nie odnotowano uszkodzeń infrastruktury.

Do zdarzenia doszło po godzinie 11:00.

Pierwsze informacje przekazali świadkowie, a sprawę opisał TVN24.

Jeden z czytelników portalu relacjonował, że pociąg TLK Małopolska musiał zatrzymać się awaryjnie po tym, jak na ten sam tor wjechał skład Polregio.

Według tej relacji pociąg Polregio miał wjechać na tor mimo sygnału nakazującego zatrzymanie.

Informacje o incydencie potwierdziły później Polskie Linie Kolejowe.

Rzecznik prasowy PLK Piotr Hamarnik przekazał, że do zdarzenia doszło około godziny 11:20.

Z jego informacji wynika, że pociąg został zatrzymany przez dyżurnego ruchu.

Dzięki temu składy zatrzymały się w bezpiecznej odległości od siebie.

Najważniejsze jest to, że w wyniku incydentu nikt nie ucierpiał.

Nie doszło też do uszkodzenia torów ani innej infrastruktury kolejowej.

Mimo to sytuacja została potraktowana bardzo poważnie.

Sprawą zajmuje się komisja kolejowa, która ma wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzenia.

Jednym z kluczowych elementów postępowania będzie ustalenie, dlaczego maszynista pociągu relacji Busko-Zdrój — Częstochowa pominął sygnalizator.

To właśnie ten moment doprowadził do sytuacji, w której dwa pociągi znalazły się na jednym torze.

Na razie nie wiadomo, z jakiego powodu doszło do pominięcia sygnału.

Odpowiedź mają przynieść dopiero prace komisji.

Śledzeni będą między innymi zapis przebiegu jazdy, procedury obowiązujące na stacji oraz działania osób odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu.

Do sprawy odniósł się także rzecznik prasowy Polregio.

W informacji przekazanej TVN24 podkreślono, że pociąg prowadził doświadczony maszynista.

Zaznaczono również, że miał on aktualne badania oraz wszystkie wymagane dokumenty.

Po incydencie trzeba było zorganizować dalszy transport pasażerom.

Polregio przygotowało dla nich pociąg zastępczy.

Dzięki temu podróżni mogli kontynuować przejazd mimo przerwania kursu.

Na tym etapie nie przedstawiono jeszcze końcowych ustaleń dotyczących przyczyn zdarzenia.

Komisja kolejowa ma wyjaśnić, dlaczego doszło do pominięcia sygnalizatora i jak dokładnie przebiegały wydarzenia na stacji Kielce Herbskie.

Choć incydent zakończył się bez ofiar i strat materialnych, sytuacja była bardzo poważna.

Dwa pociągi pasażerskie znalazły się na jednym torze i zatrzymały się dopiero kilkadziesiąt metrów od siebie.

Teraz najważniejsze będzie ustalenie, czy zawiodły procedury, czynnik ludzki, czy inne okoliczności związane z ruchem kolejowym.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *