Tragiczne wydarzenia nad Jeziorem Durowskim w Wągrowcu. Dwóch 13-letnich chłopców utonęło podczas kąpieli na niestrzeżone plaży. Mimo podjętej przez służby reanimacji życia nastolatków nie udało się uratować.
Na miejscu przez długi czas trwała walka o życie chłopców. Służby wyjaśniają teraz, jak doszło do tragedii i dlaczego kąpiel zakończyła się tak dramatycznym finałem.
Dramatyczny finał kąpieli. Policja przekazała pierwsze ustalenia
Pierwsze informacje o tragedii przekazały służby, które zostały wezwane na miejsce po południu. Jak ustalono, zgłoszenie dotyczące zdarzenia nad Jeziorem Durowskim wpłynęło do wągrowieckiej policji około godziny 14:20. Na niestrzeżoną plażę przyszło trzech chłopców, jednak tylko dwóch zdecydowało się wejść do wody.
- Jeden z nich stwierdził, że nie umie pływać i nie będzie wchodził do wody. Dwóch pozostałych weszło do jeziora – powiedziała w rozmowie z Polsat News podkom. Malwina Szumann z Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu.
Chłopcy zniknęli pod taflą wody. Na pomoc ruszyły służby
Chwilę później doszło do dramatycznych wydarzeń. Jeden z chłopców nagle zniknął pod powierzchnią wody, a drugi próbował ruszyć mu z pomocą. Niestety, po chwili również przestał być widoczny. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które po przybyciu wydobyły obu nastolatków z jeziora.
- Wyciągnęliśmy dwóch młodych chłopaków przy pomocy płetwonurka. Nie wykazywali funkcji życiowych – poinformował mł. kpt. Piotr Kaczmarek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu.
Śmigłowiec LPR na miejscu tragedii. Nie udało się uratować chłopców
Po wydobyciu chłopców z wody natychmiast rozpoczęto walkę o ich życie. Na miejsce wezwano zespoły ratownictwa medycznego, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wobec obu nastolatków prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak mimo wysiłków ratowników nie udało się przywrócić ich funkcji życiowych.
- Po jakimś czasie prowadzonych działań resuscytacyjnych, zostały one przerwane – powiedział rzecznik straży pożarnej.
Lekarz stwierdził zgon obu 13-latków. Na miejscu tragedii nadal pracują służby, które wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.