W czwartek przed południem Sąd Najwyższy zajmie się sprawą, która od kilku tygodni budzi emocje w środowisku prawniczym. Izba Odpowiedzialności Zawodowej pochyli się nad zarządzeniem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który w połowie czerwca odsunął zasiadającego w Krajowej Radzie Sądownictwa sędziego Łukasza Piebiaka od pełnienia obowiązków służbowych.
Szef resortu sprawiedliwości swoją decyzję o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych sędziego oparł na dwóch toczących się postępowaniach prokuratorskich. Pierwsze dotyczy głośnej niegdyś afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, drugie zaś podejrzenia posłużenia się przez sędziego sfałszowanym testamentem.
Jak argumentował Żurek, zgromadzony w obu sprawach materiał dowodowy rzuca poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego. Warto przypomnieć, że Piebiak trafił do KRS w maju tego roku, wybrany przez Sejm spośród piętnastu sędziów, a jego kandydaturę zgłosił klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości.
Kto zdecyduje o dalszym losie sędziego
Czwartkowemu posiedzeniu, które ma rozpocząć się po godzinie 10, przewodniczyć będzie sędzia Marek Siwek, a sprawozdawcą zostanie sędzia Zbigniew Korzeniowski. W składzie zasiądzie również ławnik Sądu Najwyższego Radosław Jeż.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami decyzja ministra o przerwie w czynnościach służbowych sędziego może obowiązywać maksymalnie miesiąc, po czym sąd dyscyplinarny musi wydać uchwałę albo o zawieszeniu sędziego, albo o uchyleniu zarządzenia ministra.
KRS zablokowała dostęp do danych osobowych
W związku z decyzją Żurka zareagowało również Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa, które wstrzymało sędziemu Piebiakowi dostęp do wszystkich dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe.
Postanowienie ma obowiązywać do czasu wypracowania przez Radę oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Powołano też specjalny zespół, którego zadaniem miało być ocenienie, czy sędzia może w ogóle wykonywać czynności w Radzie po zarządzeniu ministra, jednak ostateczna decyzja w tej kwestii ma zapaść dopiero po zasięgnięciu opinii prawnych.
Stowarzyszenie Piebiaka mówi o próbie uciszenia
Zdecydowanie ostrzejszy ton przyjęło stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, którego prezesem jest sam Piebiak. W przekazanym stanowisku organizacja oceniła, że rzeczywistym celem decyzji ministra jest próba wywarcia presji na członka KRS, który nie milczy i nie akceptuje ręcznego sterowania składem organu konstytucyjnego przez władzę wykonawczą.
Stowarzyszenie podkreśliło jednocześnie, że przerwa w czynnościach służbowych sędziego nie powinna w żaden sposób obejmować wykonywania przez niego mandatu członka KRS, pochodzącego z wyboru dokonanego przez Sejm.
Wcześniejsza kariera i wcześniejsze kontrowersje
Łukasz Piebiak pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości w czasach, gdy resortem kierował Zbigniew Ziobro. W 2019 roku był łączony przez media z aferą hejterską, po ujawnieniu której podał się do dymisji, konsekwentnie zaprzeczając prawdziwości stawianych mu zarzutów.
W czerwcu 2024 roku prokurator regionalny z Wrocławia złożył do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie mu immunitetu w tej sprawie, a kilka miesięcy później, w grudniu, kolejny wniosek o uchylenie immunitetu skierowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, tym razem w związku z podejrzeniem posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie spadkowej po zmarłej żonie stryja.