Świadkowie z przerażeniem patrzyli, jak turysta uderzał pięścią mewę srebrzystą, tylko dlatego, że ptak podleciał do niego i ukradł mu ciastko.
10 czerwca rodziny i turyści zebrali się wzdłuż wybrzeża w St Ives w Kornwalii, by cieszyć się słonecznym popołudniem, kiedy to dobrze im znana walka między przyjezdnymi a głodnymi mewami przybrała przerażający obrót.
Jak twierdzą świadkowie jedna z mew wyrwała jedzenie mężczyźnie, który odwiedzał tę okolicę z rodziną.
Chwilę później oszołomieni przechodnie z niedowierzaniem patrzyli, jak turysta rzekomo złapał ptaka w locie i wielokrotnie go uderzył.
„Zabił go uderzeniem pięści”
Jednym ze świadków była Rosie Reynolds, która pracowała w pobliskim punkcie sprzedaży wycieczek łodzią, gdy doszło do tej brutalnej sytuacji.
„Ten IDIOTA po prostu złapał mewę i pobił ją pięściami do tego stopnia, że umierała na plaży, a wszystko to na oczach innych” – napisała Reynolds w poście na Facebooku i dołączyła zdjęcie mężczyzny.
„Nie obchodzi mnie, co myślisz o mewach, czy są uciążliwe. One nie wiedzą, że robią coś złego”.
„Zapadnięta klatka piersiowa”
W późniejszej rozmowie z Daily Mail Rosie Reynolds wyjaśniła, że mężczyzna „spacerował z żoną i dzieckiem”, gdy głodny ptak „zleciał z nieba i ukradł mu ciastko”.
„Po prostu go złapał, chwycił jego głowę w dłoń i uderzał go mocno w klatkę piersiową. Ptak był przytrzymany żeby nie mógł uciec” – powiedziała Rosie Reynolds portalowi.
„Po trzech lub czterech ciosach ptak zwiotczał, a wtedy on rzucił go na ziemię, gdzie ten po prostu leżał. Wciąż żył, ale miał zapadniętą klatkę piersiową i myślę, że po prostu odszedł, żeby umrzeć” – powiedziała.
„Podeszłam do niego i go zbeształam, tak jak zrobili to inni ludzie. Powiedziałam: ‘Nie możesz tego robić, to nielegalne’, a jego żona powiedziała to samo, chyba była w szoku. Zapytałam, czy zrobiłby to samo dziecku, które ukradło lody, ale on po prostu nazwał mnie krową i kazał mi się odpieprzyć”.
W aktualizacji udostępnionej na Facebooku Rosie Reynolds wyjaśniła, że ona i inni przenieśli mewę w spokojne miejsce. Mieli nadzieję, że ptak po prostu doznał szoku.
Chociaż udało mu się stanąć na nogi, to jego obrażenia wydawały się poważne.
„Mam szczerą nadzieję, że był tylko w mocnym szoku. Jednak wiem też, że miał poważne obrażenia klatki piersiowej i otrzymał kilka niewiarygodnie silnych ciosów” – napisała, dodając, że ptak „dreptał w koło” zanim zniknął.
„Wielka dziura w klatce piersiowej”
Inny anonimowy świadek opisał to zdarzenie jako „obrzydliwe”.
„Wstrząsające zdarzenie dzisiaj na St. Ives” – napisano obok zdjęć podejrzanego na forum St Ives Moaning. „Ten mężczyzna złapał mewę w locie i pobił ją na śmierć, a następnie kopnął. Do zdarzenia doszło na ruchliwej ulicy w pobliżu portu, na oczach około 30 osób, w tym dzieci. Mój dwuletni synek ma traumę. To było okropne. Ten mężczyzna jest niebezpieczny i powinno się go zamknąć”.
Trzeci ze świadków, Pauly Ford, poinformował, że widział niepokojące zdarzenie w porcie.
„Właśnie byłem świadkiem, jak pewien ‘mężczyzna’ złapał mewę, która wytrąciła mu ciastko z ręki i uderzył ją dwa razy bardzo, bardzo mocno” – napisał na Facebooku.
Kontynuacja artykułu pod postem
„Ptak nie był w stanie odlecieć…niestety miał dużą dziurę w klatce piersiowej, więc prawdopodobnie nie przeżyje”.
„Nie wiem, co z tym zrobić. Mamy zdjęcie faceta, który zabił mewę, bo jest idiotą. Czy możemy coś zrobić? Na pewno policja powinna się o tym dowiedzieć”.
Policja zaapelowała do świadków
Mewy srebrzyste są pod ochroną na mocy ustawy o ochronie przyrody i terenów wiejskich. Każda osoba skazana za umyślne wyrządzenie im krzywdy może zostać ukarana grzywną o nieograniczonej wysokości i karą do sześciu miesięcy więzienia.
Policja hrabstwa Devon i Kornwalii apeluje teraz do świadków i prosi o materiały filmowe z domniemanego ataku.
„Apelujemy do świadków i udostępnienie nagrań w związku z doniesieniami o ataku na mewę w St Ives” – poinformowano w poście na Facebooku.
„Policja Devon i Kornwalii otrzymała zgłoszenie z trzeciej ręki na temat zdarzenia, do którego rzekomo doszło na nabrzeżu po południu w środę 10 czerwca”.
„W mediach społecznościowych pojawiły się informacje o mężczyźnie, który pobił mewę”.
„Pomimo powszechnego udostępniania postów w internecie, nikt obecny na miejscu zdarzenia nie zgłosił nam tej sprawy”.
Kontynuacja artykułu pod postem
On the sea front in Penzance enjoying an iced coffee absolutely loving life in the gorgeous sunshine ☀️
— JonnyUtd (@Fx1Jonny) June 8, 2026
Just appreciating time away with my family ❤️ pic.twitter.com/wMCswqLjOo
Internauci zidentyfikowali podejrzanego
Wraz z pojawieniem się zdjęć z domniemanego ataku, internetowi detektywi szybko zidentyfikowali mężczyznę jako Jonathana „Jonny’ego” Robertsa, działacza na rzecz Palestyny z Bradford w hrabstwie Yorkshire.
Zdjęcia, które opublikowano w mediach społecznościowych przedstawiają Robertsa ubranego w tę samą kremową bluzę z kapturem Fistral i szarą czapkę Under Armour, co na zdjęciach świadków z St Ives.
Policja z Devon i Kornwalii nie ujawniła publicznie tożsamości podejrzanego i nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Jaką karę Twoim zdaniem powinien ponieść ten mężczyzna? Podziel się z nami swoją opinią, a następnie udostępnij tę historię, abyśmy mogli rozpocząć dyskusję!