Groźny wypadek na autostradzie A1 w województwie śląskim doprowadził do zablokowania jezdni w kierunku Łodzi. W rejonie Dobieszowic zderzyły się trzy pojazdy – samochód ciężarowy, bus oraz auto osobowe. Jeden z kierowców trafił do szpitala, a utrudnienia trwały przez wiele godzin. Policja ustala dokładne okoliczności zdarzenia.
Koszmarny wypadek na A1. Trzy pojazdy zderzyły się w Dobieszowicach
Jak donosi Dziennik Zachodni do zdarzenia doszło na 9. kilometrze autostrady A1 w rejonie Dobieszowic w powiecie będzińskim.
Wypadek miał miejsce na jezdni prowadzącej w kierunku Łodzi i od początku był na tyle poważny, że służby zdecydowały o całkowitym zamknięciu tego odcinka trasy. Na miejsce skierowano patrole policji, zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego.
W Dobieszowicach (powiat będziński), na A1 w kierunku Łodzi doszło do zdarzenia drogowego z udziałem trzech pojazdów. Droga jest całkowicie zablokowana, wyznaczono objazdy drogami lokalnymi na wysokości węzła Piekary Śląskie. Prosimy o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń służb! – przekazał Śląska Policja w komunikacie.
Wypadek spowodował natychmiastowe utrudnienia dla kierowców podróżujących jedną z najważniejszych tras w kraju. Ruch został przekierowany na drogi lokalne, a służby rozpoczęły działania związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia oraz udzieleniem pomocy poszkodowanym. W pierwszych godzinach po wypadku przejazd w kierunku Łodzi był całkowicie niemożliwy, a kierowcy musieli liczyć się z dużymi opóźnieniami.

Kierowca osobówki został zakleszczony między pojazdami
Z ustaleń policji wynika, że w zdarzeniu uczestniczyły: samochód ciężarowy, bus oraz samochód osobowy. To właśnie kierowca osobówki odniósł obrażenia i wymagał hospitalizacji. Jak przekazały służby, mężczyzna był przytomny w chwili transportu do szpitala.
Przebieg zdarzenia opisał mł. asp. Paweł Kasprzak z zespołu prasowego śląskiej policji.
Najprawdopodobniej przebieg wydarzeń był taki, że kierowca osobówki wjechał w tył poprzedzającego pojazdu, następnie uderzył w niego jadący z tyłu bus. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wszyscy kierowcy są trzeźwi. Poszkodowany został kierowca osobówki, którego przewieziono do szpitala. Jest przytomny, co do samych obrażeń nie mamy informacji szczegółowych – przekazał mł. asp. Paweł Kasprzak w rozmowie z “SuperExpressem”
Policjanci podkreślili również, że na tym etapie postępowania są to jedynie wstępne ustalenia. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu dokładne odtworzenie przebiegu wypadku i ustalenie wszystkich okoliczności, które doprowadziły do zderzenia. Kluczowe znaczenie będą miały między innymi oględziny miejsca zdarzenia oraz analiza śladów pozostawionych na jezdni.
Utrudnienia po wypadku. Jest ważna zmiana dla kierowców
Skutki wypadku szczególnie odczuli kierowcy. Przed miejscem kolizji utworzyły się korki, a służby apelowały o zachowanie szczególnej ostrożności. Ratownicy i policjanci przypominali również, by nie blokować pasa awaryjnego, który musiał pozostać przejezdny dla pojazdów uprzywilejowanych biorących udział w akcji.
Początkowo szacowano, że całkowite przywrócenie ruchu może potrwać kilka godzin. Konieczne było nie tylko usunięcie uszkodzonych pojazdów, ale również zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz neutralizacja płynów eksploatacyjnych znajdujących się na jezdni. W związku z tym przez dłuższy czas obowiązywały objazdy wyznaczone na wysokości węzła Piekary Śląskie.
Z czasem sytuacja zaczęła się jednak poprawiać. Jak poinformował “Dziennik Zachodni”, powołując się na policję autostradową, jeden z pasów ruchu został już udrożniony, dzięki czemu możliwe było zakończenie wcześniej wyznaczonych objazdów. Oznacza to, że kierowcy ponownie mogą korzystać z autostrady A1 na tym odcinku, choć ruch nadal odbywa się z ograniczeniami i mogą występować lokalne utrudnienia.