Rodzina była w drodze na operację, którą miał przejść młody Miguel. To, co zaczęło się jako pełna nadziei podróż ku uzdrowieniu, zakończyło się niewyobrażalnym smutkiem, pozostawiając społeczność w szoku i żałobie.
Około godziny 7 rano samochód rodziny zjechał z drogi i wpadł do strumienia w pobliżu Sítio Piripiri. Woda, głęboka na około pięć metrów, znacznie utrudniła akcję ratunkową.
Pomimo natychmiastowej pomocy, głębokość i warunki sprawiły, że odzyskanie przytomności było praktycznie niemożliwe. Wszyscy troje członków rodziny zginęli na miejscu, co spotęgowało emocjonalny ciężar i tak już tragicznej sytuacji.
To druzgocące wydarzenie przypomniało wielu o kruchości życia i nagłych zwrotach akcji, jakie może ono przybrać, zwłaszcza w czasie misji, która powinna być niosącą nadzieję dla zdrowia dziecka.
Podczas gdy społeczność pogrążona w żałobie, napływają wyrazy współczucia i modlitwy za młodą rodzinę, której podróż została tragicznie przerwana.