Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie „Didaskalia” portalu Wirtualna Polska ocenił działania Karola Nawrockiego. Polityk zarzucił urzędującej głowie państwa dążenie do destabilizacji rządu oraz naruszanie zasad ustrojowych. Rozmowa rzuca nowe światło na narastający konflikt między prezydentem a obozem rządzącym.
Cel prezydenta: „Twardy upadek” rządu
Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą sformułował tezę, że Karol Nawrocki obrał za swój główny cel polityczny doprowadzenie do dymisji obecnego gabinetu.
Według byłego prezydenta, działania te mają charakter osobistej konfrontacji z premierem.
„Nie ma problemu, żeby zrozumieć, o co chodzi Karolowi Nawrockiemu. On chce doprowadzić do upadku i to takiego twardego osobiście Donalda Tuska i rządu Koalicji Demokratycznej” – stwierdził Kwaśniewski.
Jego zdaniem, prezydent nie występuje już w roli mediatora, lecz staje się aktywną stroną sporu politycznego, której zależy na całkowitym usunięciu konkurentów z areny politycznej. Takie podejście, według gościa programu, drastycznie zaostrza język debaty publicznej w kraju.
Zarzuty o wychodzenie poza konstytucję
W opinii byłego prezydenta, Karol Nawrocki podejmuje próby rozszerzenia swoich uprawnień, co stoi w sprzeczności z obowiązującą ustawą zasadniczą.
Kwaśniewski oskarżył obecnego prezydenta o chęć ręcznego sterowania procesem powoływania przyszłych władz wykonawczych.
„On chce być akuszerem tego nowego układu rządowego. On chce być autorem osoby premiera. Rozpycha swoją pozycję. Co jest niezgodne z konstytucją” – argumentował polityk.
Kwaśniewski podkreślił, że polski ustrój jasno określa granice władzy prezydenckiej, a próby ich przesuwania przez Nawrockiego służą jedynie partyjnym interesom. Taka postawa ma być dowodem na instrumentalne traktowanie urzędu w walce o odzyskanie wpływów przez prawicę.
Ideologiczne zbliżenie do radykalnej prawicy
Były prezydent zwrócił również uwagę na zmianę kursu ideologicznego, jaki obiera obecny lokator Pałacu Prezydenckiego. Według Kwaśniewskiego, Karol Nawrocki coraz mocniej dystansuje się od tradycyjnej linii Prawa i Sprawiedliwości, kierując się w stronę bardziej radykalnych ugrupowań.
„W swoich działaniach ideologicznie zbliża się do Konfederacji” – ocenił Kwaśniewski w programie „Didaskalia”.
Kwaśniewski zauważył, że prezydentowi programowo i pokoleniowo jest obecnie bliżej do skrajnych postulatów, co może mieć wpływ na stabilność Polski w strukturach międzynarodowych.
W rozmowie padło ostrzeżenie, że takie poparcie dla radykalizmu sprzyja narracjom o Polexicie, co były prezydent nazwał historycznym błędem, szczególnie w obliczu rosnącego zagrożenia militarnego ze strony Rosji.
Koniec ery Kaczyńskiego i walka o wpływy
Krytyka Nawrockiego została osadzona w kontekście nadchodzących zmian personalnych na polskiej prawicy. Aleksander Kwaśniewski uważa, że agresywna postawa prezydenta wynika z nieuchronnego słabnięcia pozycji Jarosława Kaczyńskiego.
„Dyktatorów na świecie jest sporo i kandydatów na dyktatorów drugie tyle. Ale tyran jest jeden. Tym tyranem jest czas” – podsumował Kwaśniewski.
Według byłego prezydenta, zbliżający się koniec epoki obecnego lidera prawicy wywołuje „krwawą batalię” o sukcesję, w której Nawrocki próbuje obsadzić siebie w roli kluczowego gracza.
Kwaśniewski podkreślił, że to właśnie ten wewnętrzny kryzys na prawicy popycha prezydenta do działań, które on sam uznaje za destrukcyjne i sprzeczne z polską racją stanu.