Te sceny podczas ślubowania przejdą do historii. Nagle w Sejmie rozległ się okrzyk

Zakończyła się oficjalna uroczystość ślubowania nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie. Ceremonia odbyła się bez udziału Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego – zgodnie z obowiązującymi przepisami – sędziowie TK powinni składać przysięgę. W trakcie wydarzenia nie zabrakło więc głosów sprzeciwu.

Ślubowanie sędziów TK w Sejmie
Uroczystość odbyła się pomimo nieobecności prezydenta
Głosy sprzeciwu z sali. „Przypominam!”
Ślubowanie sędziów TK w Sejmie
W czwartek 9 kwietnia w Sejmie odbyła się uroczystość, podczas której sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowania, podkreślając, że czynią to „wobec prezydenta”.

Jeszcze przed wystąpieniem Magdaleny Bentkowskiej na sali rozległy się głosy sprzeciwu – zwracano uwagę na nieobecność jednej z osób. Po chwili sytuacja powtórzyła się, potęgując napiętą atmosferę obrad.

Łącznie podczas czwartkowej uroczystości przysięgę złożyło sześcioro sędziów TK. Ceremonię otworzył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, jednak każdy z sędziów w swojej rocie zaznaczał, że ślubuje „wobec prezydenta”, mimo jego nieobecności.

Uroczystość odbyła się pomimo nieobecności prezydenta
Podkreślanie formuły „wobec prezydenta” nie było przypadkowe – wynika wprost z obowiązujących przepisów. Zgodnie z ustawą o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, „osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa wobec prezydenta ślubowanie” – stanowi art. 4, który określa również treść roty.

W jej brzmieniu sędziowie zobowiązują się do wiernej służby państwu i przestrzegania konstytucji. 

  • Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością – oświadczyli podczas uroczystości.

Głosy sprzeciwu z sali. „Przypominam!”
W trakcie uroczystości napięcie na sali dało o sobie znać także podczas wywoływania kolejnych sędziów. Gdy na środek zaproszono Magdalenę Bentkowską, która jako pierwsza miała złożyć ślubowanie, z sali rozległ się głos sprzeciwu.

– Ale nie ma prezydenta! – krzyknęła jedna z obecnych osób, zwracając uwagę na nieobecność głowy państwa. 

Mimo to ślubowanie kontynuowano bez przerwy. Podobna sytuacja powtórzyła się chwilę później, gdy wywołano Marcina Dziurdę. 

– Przypominam, że nie ma prezydenta – ponownie wybrzmiało z sali. 

Sędzia odniósł się do tego wprost, podkreślając podstawę prawną swojego działania. 

– Zwracam się do prezydenta. Na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego składam wobec prezydenta ślubowanie – oświadczył, kontynuując ceremonię zgodnie z przyjętą formułą.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *