Niepokojące, do czego posunęli się Amerykanie tuż przed świętami. Kluczowy obiekt w ogniu

Sytuacja w Iranie staje się coraz bardziej dramatyczna po ostatnim ataku sił USA i Izraela. Pocisk spadł niebezpiecznie blisko elektrowni atomowej w Buszehrze. Z obiektu ewakuowano już blisko dwieście osób w obawie o ich bezpieczeństwo.

Śmierć strażnika i strach przed skażeniem
Rosyjscy specjaliści uciekają przed wojną
Gospodarka w ogniu i niepewna przyszłość
Śmierć strażnika i strach przed skażeniem
Sobotni poranek przyniósł tragiczne wieści z Buszehru, gdzie jeden z pocisków wystrzelonych przez siły USA i Izraela uderzył w okolice tamtejszej elektrowni atomowej. Zginął irański strażnik, a siła wybuchu uszkodziła jeden z budynków pomocniczych. 

Choć doniesienia o uderzeniu w pobliżu reaktora brzmią groźnie, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) uspokaja w swoim komunikacie, że systemy bezpieczeństwa nie zostały uszkodzone. Eksperci na miejscu potwierdzili, że nie odnotowano żadnego wzrostu promieniowania. 

Irańskie źródła, na które powołuje się agencja Tasnim, zapewniają, że najważniejsze instalacje przetrwały atak bez szwanku, jednak atmosfera na miejscu pozostaje niezwykle napięta.

Rosyjscy specjaliści uciekają przed wojną
Rosyjski Rosatom nie zamierza czekać na dalszy rozwój wypadków i zdecydował o wycofaniu z Iranu kolejnej dużej grupy swoich pracowników. Jak poinformowała agencja Reutera, powołując się na rosyjskie media, z Buszehru wyjechało właśnie 198 pracowników. 

Szef koncernu Aleksiej Lichaczow otwarcie przyznał, że sytuacja zmierza w stronę „najgorszego scenariusza”. Ewakuowani Rosjanie opuszczają kraj bezpieczną drogą lądową prowadzącą przez Armenię. Rosatom, który jest głównym partnerem technologicznym irańskiego programu jądrowego, planuje teraz ograniczyć obecność swojej kadry do absolutnego minimum. 

Decyzja o wyjeździe zapadła co prawda jeszcze przed sobotnim uderzeniem, ale ostatnie wydarzenia tylko utwierdziły rosyjskie władze w przekonaniu, że pobyt ich obywateli w tym regionie jest obecnie zbyt ryzykowny.

Gospodarka w ogniu i niepewna przyszłość
Atak na Buszehr to tylko fragment szerszej ofensywy lotniczej, która systematycznie paraliżuje irańską gospodarkę. Od 28 lutego siły USA i Izraela celują w strategiczne punkty, takie jak zakłady petrochemiczne w Chuzestanie czy terminale eksportowe ropy naftowej. 

Władzę potwierdziły liczne eksplozje w instalacjach przemysłowych, co ma osłabić zaplecze finansowe Teheranu. Iran nie pozostaje dłużny i regularnie ostrzeliwuje bazy amerykańskie oraz cele cywilne w państwach Zatoki Perskiej. 

Trwający konflikt uderza w irańsko-rosyjskiej współpracy atomowej. Losy kontraktu na 25 miliardów dolarów, który miał być symbolem partnerstwa obu krajów, wiszą na włosku. W obliczu zagrożenia rakietowego i ewakuacji specjalistów, przyszłość budowy nowych bloków jądrowych wydaje się dziś całkowicie nieprzewidywalna.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *